Bajka o zaakceptowaniu własnej złości

Pewnie większość z nas wie, jak genialnie na dzieci wpływają bajki. Dziś jest od nas pewna propozycja bajki, która opowiada historię dojrzewania do tego, by kontrolować swoje zachowanie, rezygnacji z agresji oraz zaakceptowaniu własnej złości.

U nas ta bajka sprawdziła się bardzo dobrze na końcowych zajęciach grupowych w grupie chłopców 7-letnich, którzy mieli duże trudności z kontrolą swoich impulsów oraz z zachowaniami agresywnymi. Bajka ta nada też się idealnie w pracy indywidualnej z dzieckiem po przepracowaniu podstawowych informacji o złości i metodach radzenia sobie z nią. Zachęcamy do czytania i opowiadania! 🙂

W samej bajce są pewne luki w które należy wstawiać imię dziecka z którym pracujemy, by bardziej utożsamił się z bohaterem bajki, a na koniec jest kilka małych zadań dla naszego dzielnego bohatera do wykonania…

 

Wyprawa w głąb siebie

Pewnego razu był sobie chłopiec o imieniu {imię dziecka} Chłopiec ten miał duży problem ze swoim zachowaniem. Często słyszał od dorosłych i od innych dzieci, że mógłby się zachować inaczej. Czasami {imię dziecka} zdarzało się kogoś uderzyć, a wtedy tej osobie działa się krzywda i czasami płakała. Chłopiec miał dużą świadomość tego, że kontrola zachowania wcale nie jest łatwa, przecież próbował to zrobić już wiele razy! {imię dziecka} postanowił udać się w podróż do wielkiego czarodzieja, który pomoże mu poradzić sobie z jego trudnościami. Wyruszając w podróż, postanowił sobie, że stanie się wielkim bohaterem i będzie wykorzystywał swoją siłę, by pomagać innym oraz by nikt już nie mówił o nim, że jest niegrzeczny. 
Na początku swojej podróży {imię dziecka} spotkał stado wielkich i głośnych gremlinów, które podskakiwały, wyzywały go gdy przechodził obok, a nawet jeden z nich uderzył {imię dziecka}.
Nasz bohater postanowił wziąć jeden, wielki wdech i powiedział: „Jest mi smutno, gdy mnie wyzywacie i bijecie, to wcale nie jest miłe!” Gremliny popatrzyły przez chwilę zdziwione na chłopca, po czym oddaliły się w głąb lasu, zostawiając go w spokoju. „Udało się!” – powiedział {imię dziecka}, po czym przypomniał sobie, że on też czasami zachowywał się jak taki gremlin w stosunku do innych osób, przecież nie raz zdarzyło mu się impulsywnie kogoś zwyzywać, czego później bardzo żałował. „Muszę zapamiętać jakie to uczucie, gdy ktoś mnie bije i wyzywa, dzięki temu, już tak nie będę robił” – postanowił sobie {imię dziecka}, po czym ruszył w dalszą podróż. Z oddali wyłaniał się zamek czarodzieja, i gdy chłopiec myślał, że zaraz będzie u celu, drogę zagrodziła mu ognista żaba, która niczym wulkan tryskała gorącym ogniem. „Ała!” – krzyknął chłopiec – „to mnie zabolało! Dlaczego mi to zrobiłaś?” – spytał chłopiec spoglądając na ognistą żabę. Żaba popatrzyła przez chwilę na chłopca, po czym odpowiedziała: „Rozzłoszczona jestem, a jak się złoszczę to wybucham niczym wulkan! Zejdź mi z drogi chłopcze!” Po czym żaba skakała wokół chłopca. {imię dziecka} zastanowił się chwilę nad tym co powinien zrobić, po czym podszedł do żaby, i mimo wielu obaw przytulił ją mówiąc – „Nie musisz odpychać od siebie ludzi, gdy jesteś zła. Jestem w stanie wytrzymać twoją złość i się z tobą zaprzyjaźnić”. Żaba stała nieruchomo, nikt nigdy jej nie przytulił, a tym bardziej nie powiedział, że chce się z nią zaprzyjaźnić! I tak stojąc robiła się coraz zimniejsza, i zimniejsza, aż nie musiała tryskać ogniem, tylko była całkiem spokojna. „Dziękuję Ci chłopcze” – powiedziała żaba, po czym dodała – „Jeśli wybierasz się do czarodzieja, to tutaj jest droga na skróty” – pokazała chłopcu ścieżkę wzdłuż strumienia – :tą drogą dojdziesz w kilka minut” – po czym poskakała dalej krzycząc – „fajnie jest mieć takiego przyjaciela jak Ty! Dziękuję!” Chłopiec uśmiechnął się, po czym wyruszył w dalszą drogę. Rzeczywiście, droga wzdłuż strumienia zajęła mu dosłownie kilka minut i już był w zamku czarodzieja. {imię dziecka} wszedł do zamku, jednak nikogo tam nie było. Gdy doszedł do ogromnej sali zobaczył, że na środku stoi ogromne lustro. Gdy chłopiec podszedł bliżej, zobaczył swoje odbicie w lustrze, jednak było one trochę inne niż zazwyczaj. Chłopiec w lustrze do niego machał, uśmiechał się, był zadowolony – „Zupełnie inaczej niż ja zazwyczaj!  – pomyślał sobie {imię dziecka}. Nagle ciszę przerwał czyjś głos. „Nie ma się co dziwić! To jesteś właśnie Ty. Twoja wyprawa cię wiele nauczyła. Nie jesteś już tym samym chłopcem co kiedyś.” Chłopiec przez chwilę zastanawiał się, skąd płynie ten głos, po czym zauważył, że jego odbicie w lustrze uśmiecha się jeszcze bardziej, po czym ponownie do niego mówi: „Zobacz, nauczyłeś się bardzo dużo, potrafisz też inaczej się zachować. Potrafisz teraz {tu wpisujemy wspólnie z naszym podopiecznym mocne strony dziecka/pozytywne cechy związane z kontrolą złości}  …………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………… co czyni z ciebie bohatera, którym chciałeś zostać. Gratulacje {imię dziecka}, jesteś wielkim bohaterem. Możesz teraz wracać do domu, i pomagać innym, tak jak sobie postanowiłeś.”
Chłopiec uśmiechnął się do swojego odbicia w lustrze, podziękował mu za to, że pokazał mu jakim jest super chłopakiem, po czym szybko wrócił do swojego domu, aby pochwalić się rodzicom tym, czego nauczył się w trakcie swojej podróży.

A teraz Ty, bazując na swoich cechach, które osiągnąłeś w trakcie swojej podróży, narysuj swoje odbicie, które będzie silne, uśmiechnięte i wartościowe, tak samo jak odbicie {imię dziecka}, które zobaczył w lustrze.

 

Dodaj komentarz