Kultura, w której żyjemy karmi nas codziennie obrazkami „szczęśliwej rodziny” – uśmiechnięci, beztroscy rodzice, pięknie ubrane, dokazujące dzieci, które bawią się najnowszymi zabawkami, a wszystko to w idealnie czystym domu, w którym znajdują się drogie sprzęty i meble. Często widząc takie „idealne” sceny zastanawiam się, w jakiej rodzinie tak wygląda życie na co dzień. Myślę, że w żadnej. Często słyszę o kłopotach, z którymi borykają się rodziny. Czasami są to większe trudności, innym razem drobnostki, które doskwierają na dłuższą metę. Stan błogości, ogólnego dobrostanu, posiadania wszystkiego czego potrzebujemy – to coś do czego dążymy – i udaje się to osiągnąć, jednak niemożliwym jest utrzymanie tego wszystkiego w każdym momencie życia. Presja jaką rodzice często wywierają sami na sobie, pytania „czy jestem idealną mamą?”, „co powiedzą sąsiedzi?”, „czy moje dziecko osiągnie sukces?”, czy obraz rodziny przedstawiany w mediach, prowadzą do narzucania sobie standardów niemożliwych do osiągnięcia, a co za tym idzie do zamartwiania się i pytania, „co zrobiłam nie tak?”…

„Nie ma rodziców doskonałych” to pozycja dla wszystkich, którzy oprócz pragnienia bycia dobrym rodzicem, pragną także, aby ich dziecko wychowywało się w atmosferze zrozumienia, akceptacji i miłości, co będzie stanowiło fundamenty autonomii i osiągania zamierzonych celów w przyszłości. A jak to wszystko zapewnić w obliczu wielości obowiązków i pośpiechu dnia codziennego? Jak znaleźć czas na zabawę z dzieckiem i zapewnienie, że się je kocha? Autorka zachęca w pierwszej kolejności do przyglądania się własnym zachowaniom oraz do podjęcia refleksji skąd się one pojawiają. Ukazuje szerokie spojrzenie na: emocje, które wynikają z różnych sytuacji życiowych i sposoby radzenia sobie z nimi; pojawiającą się w relacjach rodzinnych agresję; pojęcie sprawowania kontroli w rodzinie; trudności w relacjach między rodzicami a dziećmi, a także relacje między rodzeństwem. W książce znaleźć możemy także rozważania wokół bardzo delikatnych kwestii, takich jak trudności w zaakceptowaniu własnego dziecka, czy pogodzenia się z jego chorobą, niesprawnością. Tej lekturze towarzyszy niemal namacalna atmosfera zrozumienia i akceptacji różnych emocji i zachowań rodziców. Jednocześnie autorka jasno formułuje konsekwencje zachowań, które mogą mieć destrukcyjny wpływ na rozwój dziecka, opierając się o wiedzę i własne doświadczenie.

Ogromną zaletą tej pozycji jest to, że autorka zawarła w niej sporo ćwiczeń, które pomogą czytelnikom dotrzeć do przyczyn swojego postępowania i podejmowania określonych decyzji. Pozwala to na spojrzenie na siebie z dystansu, na podjęcie wielowymiarowej refleksji, co ułatwia również podarowanie sobie dozy życzliwości i zrozumienia dla własnych potrzeb, pragnień, dążeń. Jest to także początek drogi do zmiany swojego zachowania wobec samego siebie i dziecka, co poprowadzi do stawania się coraz lepszym rodzicem –  nie idealnym, ale rodzicem wystarczająco dobrym dla swojego dziecka.

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!